czwartek, 17 stycznia 2013

Dlaczego kobiety nie biegają?

Dlaczego kobiety nie biegają?

Autorem artykułu jest dywyn


Aż 33% polskich kobiet nie biega, bo obawia się zmęczenia, 19 procent – wstydzi się, 34% uważa, że bieganie nie jest modne, zaś 9% z nich uważa, że nie ma czasu! Na szczęście, tylko 5% polskich Pań uważa, że "bieganie to dyscyplina sportu zarezerwowana jest dla mężczyzn".

W poniższej publikacji szczegółowo odpowiemy na pytanie: „Dlaczego polskie kobiety nie biegają?” Odniesiemy się zarówno do wyników badań ( badania zostały zlecone przez portal Interia. Pl, głosów oddało 108 kobiet), jak i wskażemy na inne przyczyny. Napiszemy także dlaczego współczesna kobieta koniecznie powinna zacząć biegać!

Kobiety nie biegają, bo bieganie je męczy i powoduje dyskomfort

To prawda, bieganie owszem może powodować zmęczenie a także szereg innych nieprzyjemnych objawów fizycznych i psychicznych, ale tylko wtedy, gdy źle się do tego zabieramy. Po pierwsze, nie zaczynamy biegać, kiedy nie wiemy dosłownie nic na ten temat. Nie powinnyśmy mieć żadnych wątpliwości, bieganie nie polega na „przebieraniu nogami jak najszybciej”. Powinniśmy zadbać o prawidłowe opadanie i wybijanie się stopy. Po drugie, przed każdym biegiem rozgrzewamy się, nie możemy tak po prostu wyjść z domu i zacząć biec. Wymagane są przede wszystkim ćwiczenia rozciągające zarówno nogi jak i ręce. Pamiętaj, ręce powinny biegać z tobą inaczej zaczniesz "wywijać pięty na boki", a tym samym cały twój trening stanie się nieefektywny, a nawet bolesny! .

Kobiety nie biegają, bo uważają, że bieganie to „utrata ich cennego czasu”

Ty także uważasz, że bieganie to „utrata Twojego cennego czasu”? A czy wiesz, że systematyczne bieganie to, systematyczna utrata twojego zbędnego tłuszczyku? Jak się bowiem okazuje ćwiczenia cardio, czyli np. bieganie, jazda na rowerze czy pływanie, to najlepszy sposób na utratę zbędnych kilogramów. Znajdź codziennie pół godziny czasu na to, aby twoje ciało mogło wejść w tzw. fazę „fat – burning. Co to takiego? Faza spalania zaległego tłuszczu. Wciąż wiele kobiet nie zdaje sobie sprawy z tego, że balast spalany jest dopiero po około 30 minutach (rano, na czczo) lub 40 minutach ( wieczorem ).

Kobiety nie biegają, z „tylko im dobrze znanych babskich powodów”

Te kobiety, które jeszcze nie biegają zgadzają się w jednym. A mianowicie „bieganie to nie jest sport dla kobiet”! Poniżej przedstawiamy całą listę naprawdę zabawnych powodów, które kobiety „wykorzystują aby powiedzieć niewyraźne NIE bieganiu”:

„Nie będę biegać, bo mam za duże piersi”! Nigdy nie używaj tego argumentu, w erze brafitterek wyjdziesz na kompletną ignorantkę. Nie ma za dużych lub za małych piersi, są tylko źle dobrane staniki. Nie wierzysz? Przykro nam, statystyki są przeciwko Tobie. Ponad 3/4 kobiet, na dodatek nie tylko na treningu, ale też na co dzień, nosi nieprawidłowo dobrany biustonosz.

„Nie mogę biegać, bo mam za małe płuca”! Oj uważaj! Znowu możesz zrobić z siebie pośmiewisko. To, o czym mówisz jest poważną wadą, którą koryguje się operacyjnie, przy pomocy przeszczepu. Jeśli możesz wykonywać zwykłe codzienne czynności, na pewno nie masz za małych płuc. Co najwyżej Twoja kondycja pozostawia wiele do życzenia. A to doskonały argument za tym, by zacząć w końcu biegać. Zobaczysz, że po kilku treningach twoje płuca urosną!

„Nie będę biegać, bo mam dziecko, i nie mam czasu na bieganie” - A Twój mąż owszem! Bardzo ważna informacja do mężczyzn: kobieta bez cellulitu, to szczęśliwa żona i matka! Zaproś swoją żonę – kobietę – matkę na wspólne bieganie. Poza tym, nie wiemy czy wiesz, ale nowym trendem wśród młodych mam jest bieganie z wózkiem. Jesteś nowoczesną mamą? To dlaczego nie biegasz?

Kobiety nie biegają, bo obawiają się stereotypów!

Kobiety w Polsce nie biegają, bo obawiają się dwóch następujących stereotypów:

Kobieta, która biega na pewno chce się odchudzić! Z takim „schematem myślowym” spotkamy się, jeśli „zdaniem obserwujących” mamy z czego chudnąć.

Kobieta, która biega z pewnością ma anoreksję! O anoreksję są podejrzewane te Panie, którym już udało się schudnąć. Nikt im nie pogratuluje, przeciwnie będą musiały zmierzyć się z wszechobecną krytyką „zazdrosnego społeczeństwa”.

Kilka słów zachęty dla każdej kobiety, która chce biegać!

Kilkanaście lat, a raczej kilka dekad temu, zanim jeszcze zaczęto palić staniki i pozwolono kobietom głosować, wszyscy wiedzieli, że elegancka kobieta nie powinna się pocić. Tym samym damie, nie wypadało uprawiać sportów innych niż szydełkowanie, a jej udział w wyścigach czy innym meczu ograniczał się do bicia braw zwycięzcy. Blisko 40 lat na mecie maratonu stanęła pierwsza kobieta~! Teraz, każdego roku najlepsi projektanci umieszczają w swych kolekcjach odzież dla modnych sportsmanek. Co więcej, mężczyznę, który ma hobby inne niż picie piwa przed telewizorem, poznać można dzisiaj tylko w centrum fitness lub w klubie dla biegaczy. Czy potrzeba Ci więcej argumentów by wstać od komputera?

---

Jak-biegac.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

niedziela, 13 stycznia 2013

30 powodów dla których warto biegać

30 powodów dla których warto biegać

Autorem artykułu jest dywyn


Czy wiedzieliście Państwo o tym, że intensywna i systematyczna aktywność fizyczna może Was ochronić przed zaćmą oraz związanym z wiekiem zwyrodnieniem plamki żółtej?

Osoba, która przebiegnie około 9 kilometrów (9,2 kilometra) na dobę jest aż o 35% mniej narażona na wystąpienie zaćmy od osoby, który biegnie tylko trochę ponad 2 kilometra (2,2 kilometra). Natomiast biegacz lub biegaczka, którzy przez cały dzień pokonują dystans od 2 do 4 kilometrów zmniejszą pojawienie się związanego z wiekiem zwyrodnienia plamki żółtej o blisko 1/5 ( 19%). W przypadku biegaczy przebiegających ponad 4 kilometry na dzień – ryzyko zmniejsza się aż o 42%. Naukowcy z z Lawrence Berkeley National Laboratory podsumowują te osoby, które poświęcają 30 minut w ciągu doby na aktywność fizyczną o umiarkowanym natężeniu, chronią swoje oczy przed zaćmą i zwyrodnieniem plamki żółtej. Badania zostało przeprowadzone na grupie 31 000 biegaczy. Czemu jeszcze warto biegać?


1. Bieganie redukuje poziom złego cholesterolu – TNS OBOB opublikował badania z których wynika, iż aż 80 procent Polaków nie wie, ile wynosi norma „złego” i „dobrego” cholesterolu (odpowiednio LDL i HDL). Zapominalskim przypominamy: Stężenie całkowitego cholesterolu we krwi powinno być niższe niż 190 mg/dl, cholesterolu LDL 115 mg/dl. Zaś stężenie HDL powinno maksymalnie wynosić: dla mężczyzn 40 mg/dl a dla kobiet 46 mg/dl.

2. Bieganie zmniejsza poziom cukru we krwi (wspiera walkę z cukrzycą) - Czy wiesz, że regularne bieganie zmniejsza ryzyko wystąpienia cukrzycy typu II aż o 50%? Czy wiesz, że nie musisz mieć nadwagi aby mieć cukrzycę? National Institutes of Health informuje, aż 15% osób z cukrzycą typu drugiego nie jest „ stereotypowym tłuścioszkiem” „Tłusty chudy” - nazywają badacze i „słodki zestresowany” - w czasie stresu produkujemy znacznie więcej kortyzolu (hormon stresu) oraz cukru – wniosek: przewlekły stres prowadzi do powstawania cukrzycy typu II.
3. Bieganie obniża wysokość ciśnienia tętniczego i zwiększa wydajność płuc - Coraz większa grupa naukowców uważa, że zbyt wysokie ciśnie krwi i jednoczesne tłumienie emocji, mogą łączyć się z pewnymi zmianami, które zachodzą w pracy mózgu. Nie chcesz aby inni odbierali Cię jako osobę oschłą emocjonalnie? Naukowcy zapewniają, „Jeśli Twoje ciśnienie wróci do normy, emocje również”.
4. Bieganie łagodzi objawy PMS (zespół napięcia przedmiesiączkowego) a także menopauzy – Niestety, aż 85% kobiet cierpi z powodu PMS, co ciekawe samo PMS ma blisko 150 objawów! Eksperci zalecają: ruch i zdrowa dieta, przez cały miesiąc!
5. Bieganie ułatwia „wyzbycie się” napięć i stresów
6. Bieganie podnosi poziom hormonów szczęścia
7. Bieganie pomaga „usuwać” stany lękowe, depresyjne i nerwicowe
8. Bieganie zwiększa skuteczność działań profilaktycznych antynowotworowych
9. Bieganie znacznie zmniejsza ryzyko wystąpienia zawału serca
10. Bieganie wspomaga system odpornościowy – Czy wiedziałeś o tym, że przewlekły stres uszkadza nasz układ immunologiczny? Naukowcy coraz głośniej mówią o psychoneuroimmunologii. Ich uwadze nie ucieka fakt, że częściej chorują Ci, którzy „na co dzień bardzo dużo się stresują”!
11. Bieganie odmładza
12. Bieganie zwiększa naszą naturalną inteligencję i podnosi zdolność uczenia się oraz kreatywnego, twórczego myślenia
13. Biegania pozwala trwale i bezpiecznie zgubić zbędne kilogramy
14. Bieganie zamienia tkankę tłuszczową na tkankę mięśniową
15. Bieganie kształtuje talię osy, ujędrnia biust i znacząco podnosi mięśnie pośladkowe
16. Bieganie likwiduje „nerwicowe, napięciowe” bóle pleców
17. Bieganie pozwala na ucieczkę od codziennej rzeczywistości – Bieganie to czas wyłącznie dla Ciebie!
18. Bieganie jest tanie i można robić to wszędzie - nawet mieszkając w „blokowisku”!
19. Bieganie ułatwia zasypianie i reguluje zegar biologiczny - Naukowcy ze Stanów Zjednoczonych dowiedli, że te osoby, które śpią zbyt mało, znacząco zwiększają ryzyko pojawienia się u siebie dodatkowych kilogramów. Okazuje się bowiem, że niedobór snu wpływa na pracę jednego z hormonów, który odpowiada za nasz apetyt. Apetyt znacznie zwiększa się u „niedospanych”.
20. Bieganie dodaje pewności siebie
21. Bieganie „usuwa” nałogi z Twojego życia
22. Bieganie wspomaga usuwanie z organizmu wszelkich niebezpiecznych i niepotrzebnych substancji
23. Bieganie ułatwia „przejście” na zdrową żywność i utrzymanie diety
24. Biegania pozwala nawiązać nowe i interesujące znajomości
25. Bieganie nauczy Cię zarządzać własnym czasem
26. Bieganie nie zagląda do metryki - Nigdy nie jest za wcześnie ani zbyt późno by zacząć!
27. Bieganie zwiększa libido i poprawia jakość życia seksualnego – Grupa endokrynologów z Uniwersytetu Buffalo, Stan Nowy York sprawdzili, w jaki sposób otyłość wpływa na poziom męskiego hormonu, testosteronu. Po przeprowadzeniu badań wyszło na jaw, że wyższe BMI (wskaźnik masy ciała) był równoznaczny z niższym poziomem testosteronu. Co bardzo istotne aż u 40% otyłych mężczyzn odnotowano spadek testosteronu do poniżej normy.
28. Bieganie uczy systematyczności
29. Bieganie „prostuje”
30. Bieganie jest modne!

---

Autor tesktu jest redaktorem serwisu jak-biegać.pl.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak biegają Polacy

Jak biegają Polacy

Autorem artykułu jest dywyn


Moda na bieganie, przybiegła do nas zza oceanu dość dawno, jednak o prawdziwym boomie na bieganie możemy mówić dopiero od kilku lat. Ogólnopolskie czy lokalne bieganie organizowane jest kilka razy do roku.

Właściwie w każdym mieście wojewódzkim możemy zapisać się do klubu miłośników joggingu, a w sieci znajdziemy wiele stron z radami dla początkujących. Tyle w teorii. A w praktyce?

Najnowsze badania TNS OBOP wskazują na to, że tylko 48 procent dorosłych Polaków uprawia sport. Zaledwie 10% z nich uprawia go systematycznie: codziennie albo prawie codziennie. Dla większości z nas najczęściej uprawianą dyscypliną sportu jest unikanie wysiłku fizycznego lub tzw. trening kciuka, pozwalający nam z błyskawiczną prędkością zmieniać kanały w TV. Głównym powodem, przez który tak niechętnie uprawimy sporty jest strach przez zmęczeniem się, tak twierdzi ponad 21% badanych. Co bardzo niepokojące, aż co czwarty dorosły Polak nawet nie spaceruje!

Ci Polacy, którzy decydują się na uprawianie sportu najczęściej wybierają jazdę rowerem – 57% ankietowanych. Bieganie znalazło się na drugim miejscu – biega 16% biorących udział w tym badaniu. I co smutne, wysiłek na świeżym powietrzu wciąż przegrywa z centrami fitness czy basenami!

Kto wziął udział w badaniu, więcej Pań czy Panów? I dlaczego?

Ankieta zostało przeprowadzona wśród 82,2% mężczyzn i tylko 17,8% kobiet. Czy wynik może nas dziwić? Z co najmniej kilku powodów nie powinien! Po pierwsze, przez wiele lat kobiety były dyskryminowane w tej dyscyplinie sportu - jeszcze 45 lat temu, nikt nie pozwoliłby żadnej pani stanąć na linii startu w maratonie! Dziś ich wyniki mogą spowodować kompleksy u niejednego Pana. Drugim powodem, dla którego Panie rzadko biegają jest ... strach przed napadem w trakcie treningu. Stąd też większość z nich wybiera kluby!

Dlaczego biegamy?

Ponad połowa badanych biegaczy, bo aż 68 % robi to dla zdrowia i szczupłej sylwetki, szczególnie ten drugi cel przyświeca 23% kobiet i 24% mężczyzn. Co ciekawe, badanie pokazało też, ze trudno zachęcić nas do biegania - dla towarzystwa biega zaledwie 2, 5 procent badanych ( w tym 5,5% Pań i 2% Panów)

Gdzie biegamy?

50% anektowanych biega po wcześniej wytyczonych sobie ścieżkach lub szlakach a także po osiedlach mieszkaniowych oraz mieście. Tu ciekawostka, większość z tych osób biega o każdej porze roku, niezależnie od aury. Odsetek biegaczy przenoszący się na zimę czy w czasie dżdżystej aury na bieżnie w siłowni jest zaskakująco niski.

Ile biegamy?

Spośród wszystkich przebadanych, aż połowa przebiega 20 – 50 kilometrów w ciągu 7 dni. 26% biegaczy pokonuje dystans 50 – 80 kilometrów w czasie jednego tygodnia.

Jak szybko biegamy?

83% badanych w czasie 55 minut biegnie 10 kilometrów. Tylko 3% przebadanych biegaczy pokonuje ten dystans w 35 minut. Czy ma to jakieś znaczenie? Niekoniecznie. Ważniejsza niż dystans, czy czas jego przebycia jest systematyczność.

Który dystans Polacy pokonują najchętniej?

Dystans 10 kilometrów przebiega 42% badanych biegaczy. Półmaraton ( dystans 21,1 kilometra) nie jest obcy 26% ankietowanym.

Kto biega częściej, Polki czy Polacy?

Częściej biegają młode kobiety i starsi mężczyźni, niż starsze kobiety i młodsi mężczyźni. Przyczyny dla których częściej biegają starsi aniżeli młodsi Panowie są oczywiste. Młodzi mężczyźni wolą dyscypliny, które pozwalają szybciej i efektowniej wyrzeźbić ciało.

Polscy biegacze czy polskie biegaczki częściej biorą udział w maratonach?

Udział w maratonie deklaruje trochę więcej mężczyzn niż kobiet. Odpowiednio, 51% dla mężczyzn i 38% dla kobiet. Poniekąd ma to związek z ogólnymi statystykami dotyczącymi płci biegaczy, opisanymi wyżej.

Czy biegający Polacy dbają o dietę?

I tu znów zaskoczenie. 56% polskich biegaczy dba o swoją dietę. Jednak aż 44% jest zdania, że skoro biega, to nie musi przestrzegać żadnej z zasad zdrowego odżywiania. Innymi słowy, wielu biegaczy uwierzyło w zbawienny wpływ biegania dla zdrowia. Dla przypomnienia, powiemy tylko, że aby nasz jogging pozwolił nam obniżyć poziom złego cholesterolu czy usprawnił serce, powinniśmy biegać co najmniej 2-3 razy w tygodniu i to przez cały rok.

I ostatnie pytanie, Jaki stosunek Polscy biegacze mają do pulsometrów?

Z pulsometrów korzysta już 38% Polaków, którzy biegają. Jednak musimy zwrócić uwagę na dwa fakty. Aż 40% biegających mężczyzn zabiera ze sobą pulsometr na trasę, zawsze. Zaś aż 52 kobiet, nigdy. Dlaczego? Panowie znacznie chętniej niż Panie przekraczają granice swoich możliwości fizycznych. Ich treningi są intensywniejsze. Można powiedzieć, że pulsometr jest przyjacielem każdego profesjonalnego biegacza, szczególnie w trakcie przygotowań do zawodów lub podczas pierwszych treningów po zmianie pogody. Kontuzje i inne nieprzewidziane przerwy nie są tu mile widziane.

---

Autorem artykułu jest właściciel serwisu Jak-biegać.pl, który dedykowany jest dla początkujących biegaczy.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak zacząć biegać

Jak zacząć biegać

Autorem artykułu jest Krzysztof Kurilec


Masz już buty do biegania i ubranie odpowiednie do pogody. I przede wszystkim CHĘĆ, aby zacząć biegać. Pozwól, że przedstawię Ci kilka wskazówek jak rozpocząć. Bo jak zaczniesz, to Twoje życie biegowe samo potoczy się dalej.

W moim przypadku przygoda z bieganiem rozpoczęła się od zabawnego epizodu. To było dawno temu, kiedy miałem niecałe 20 lat. Wyszliśmy z kumplem z imprezy od innego kumpla z zamiarem powrotu do domu autobusem. Ponieważ wyszliśmy czasowo na styk, żeby zdążyć musieliśmy podbiec do oddalonego o kilkaset metrów przystanku. Autobus niestety nas wyprzedził i nie poczekał.

Tak dobrze nam się biegło, że przy przystanku wymieniliśmy spojrzenia, które mówiły: „biegniemy dalej”. I tak biegliśmy dobre 3 kilometry, zanim padliśmy. Byłem w wielkim szoku, że potrafiłem bez przerwy przebiec tak długi odcinek i to w butach zdecydowanie niesportowych.

Ale biegać zacząłem kilka lat później. Byłem dokładnie w takiej sytuacji, jak opisałem na początku. Pierwszym moim biegowym celem było przebiec bez przerwy kółko wokół domu. To było kilkaset metrów. I stopniowo wydłużałem je o jakiś kawałek chodnika, ulicy, ciesząc się z pobijania kolejnych rekordów – 5 minut ciągłego biegu, potem 10, 15, 20, 25, 30 itd.

Polecam Ci ten sposób – jest prosty i skuteczny. Świetnie się biega po drogach, którymi chadzasz na piechotę. Będziesz zdziwiony jak szybko można dobiec tam, gdzie idzie się 15 czy 30 minut. Oczywiście wielką przyjemność sprawia też odkrywanie na własnych nogach nowych miejsc i okolic.

Bardzo ważne jest, aby nie przesadzić z intensywnością. A jeżeli jesteś typem „fightera” zagrożenie jest naprawdę duże. Na tym początkowym etapie najważniejsze jest, żeby bieganie sprawiało Ci przyjemność, żeby następnego dnia też chciało Ci się wyjść. A będzie tak tylko wtedy, gdy po poprzednim bieganiu pozostaną Ci miłe wspomnienia. Dystanse i szybkość zwiększaj stopniowo. Pozwól organizmowi, żeby to on sam decydował jak daleko i szybko biec.

Kiedy będziesz w stanie biec bez przerwy 30 minut, jesteś już prawdziwym biegaczem! Jeżeli biegasz jeszcze w przypadkowych butach, czas najwyższy, żeby zakupić prawdziwe buty do biegania. Możesz dalej wydłużać dystans, zwiększać szybkość. Gorąco polecam starty w biegach - zacznij od 5km. Moim ulubionym dystansem było zawsze 10km, bo taki dystans mogłem biegać dowolnie często. Półmaraton dla mojego organizmu jest już wyzwaniem i po pojawiają się różne dolegliwości, które każą zrobić 1-2 tygodniową przerwę.

Jeżeli chodzi o technikę, szkoły są różne. Wykład z techniki biegu, jakiego udzielił mi nieżyjący już wujek, z zawodu nauczyciel W-F, pamiętam do dzisiaj. Wkładał mi do głowy, że biegnąc nie wolno lądować na pięcie tylko na całej stopie - tak, aby siła uderzenia stopy o podłoże była rozłożona na jak większą powierzchnię. Było to tym ważniejsze, że wtedy nie było butów takich, jakie mamy dzisiaj. Pierwsze buty, w których biegałem to były zwykłe trampki. Potem miałem różne „adidasy”, wciąż bardzo dalekie od prawdziwych butów. Dzisiaj oczywiście biegam we współczesnych butach, ale technika lądowania na całej stopie została mi do dzisiaj. Bawi mnie to, że mój sposób biegania, który ostatnio przedstawiany jest jako odkrycie i staje się coraz bardziej popularny, uprawiam od lat :-)

Zdecydowana większość biegaczy ląduje jednak na pięcie, bo tak jest łatwiej. A ponieważ dostępne są buty, które dzięki odpowiedniej amortyzacji, sprawiają, że takie lądowanie jest bezpieczne, nie ma nic złego w tym, jeżeli będziesz biegasz właśnie tak.

Gorąco polecam Ci czytanie czasopism „Runner’s World” i „Bieganie”. Znajdziesz w nich mnóstwo ciekawych informacji. Od samego czytania chce się biegać! Masę informacji znajdziesz też w Internecie. Wystarczy w Google wpisać hasło bieganie.

Warto czytać i stosować się do rad mówiących jak trenować, kiedy i co jeść, jak się regenerować. Im więcej biegasz, im lepsze wyniki chcesz osiągać, tym na więcej spraw powinieneś zwracać uwagę. Jeżeli Cię to nie bawi, biegaj po prostu dla czystej przyjemności, bo to jest w bieganiu najważniejsze, nie przejmując się dietami, planami treningowymi itd. Ale pamiętaj zawsze o ROZGRZEWCE!

Życzę CI, żeby hasło „Biegam, bo lubię” było Twoim motto przez całe życie!

--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Święto Biegania pod Ślężą

Święto Biegania pod Ślężą

Autorem artykułu jest Krzysztof Kurilec


W ostatnią sobotę tzn 26.03.2011 w Sobótce koło Wrocławia odbyło się prawdziwe Święto Biegania – 4. Półmaraton Ślężański. Świętowało ponad 1400 biorących udział biegaczy plus co najmniej drugie tyle kibiców. Atmosfera była tak wspaniała, że trudno to opisać słowami.

Tym razem miałem okazję być tylko kibicem. Moja relacja będzie tym ciekawsza, że w 1.Półmaratonie Ślężańskim wziąłem udział jako zawodnik, dzięki czemu mam teraz dwa punkty widzenia.

Trasa biegnie dookoła Ślęży – najbliższej w okolicy Wrocławia góry. I mając ją „w nogach” muszę powiedzieć, że daje w kość o wiele bardziej niż zwykły półmaraton poprowadzony ulicami miasta. Trasa jest bardzo urozmaicona, podbiegi przeplatają się ze zbiegami. Najbardziej w kość daje podbieg o długości 2km i różnicy wysokości 150m, którego koniec przypada dokładnie w połowie trasy. Potem jest już z górki. Tuż przed metą jest jeszcze mały podbieg, jednak po przebiegnięciu 20 km jest on też wyzwaniem.

W pierwszym Półmaratonie Ślężańskim wzięło udział 400 osób i co roku liczba ta zwiększała się o kilkuset biegaczy. Ciekaw jestem ile będzie za rok. Już postanowiłem, że za rok koniecznie muszę pobiec.

Moje kibicowanie koledze polegało na tym, że przemieszczałem się wzdłuż trasy i podawałem napoje. Z zazdrością patrzyłem na zmęczone, ale szczęśliwe twarze zawodników. Przekrój wiekowy był ogromny – od nastolatków po najwcześniej urodzoną panią rocznik 36 i pana rocznik 30! Oboje dobiegli do mety. Oboje dostali piękne puchary. Ktoś inny biegł pchając przed sobą wózek (taki specjalny do biegania) a w nim dziecko.

Pogoda dopisała średnio – w piątek i w niedzielę było ładnie. W sobotę jak na złość Matka Natura zafundowała nam pochmurne przedpołudnie. W drugiej połowie biegu zaczęło niestety padać. Na szczęście dla większości zawodników było już z górki.

Zwycięzca pochodzi z Ukrainy i przebiegł trasę ponad 21 km w czasie 1:06! To daje 20 km/h, prędkość dla mnie w ogóle nieosiągalną. Gdy czekałem na kolegę na Przełęczy Tąpadła, na końcu podbiegu, o którym pisałem, mogłem zobaczyć późniejszego zwycięzcę w jakim tempie biegł dalej. Mój wielki szacunek bierze się też stąd, że pamiętam w jakim sam byłem stanie w tym miejscu. Ale to w końcu zawodowiec, który prawdopodobnie tak zarabia na życie. W bardziej renomowanych biegach zapewne nie ma szans na zwycięstwo, bo tam królują Kenijczycy. Ale tutaj rządził on :-)

Naprawdę przyjemnie było witać na mecie każdego z 1200 zawodników, którzy ukończyli bieg. Każdy dostawał brawa. Każdy dostawał pamiątkowy medal. Każdy – i ten pierwszy i ten ostatni - stoczył ze sobą samym walkę. Jedni o to, żeby w ogóle dobiec do mety. Inni o to, żeby poprawić swój życiowy rekord. Imprezę zakończyło dekorowanie zwycięzców i wręczanie pucharów. Każdy zasługuje na podziw i szacunek.

Zapraszam za rok do Sobótki wszystkich amatorów biegania z całej Polski!
Zapewniam Was, że Półmaraton Ślężański to naprawdę niezapomniane biegowe przeżycie!

--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl